Adres:
ul.Zacisze 4 m.9
90-228 Łódź


Telefon: +48 603-555-957

email: apprac@interia.pl

Godziny otwarcia:
pon.-pt. 8.00-16.00
w weekendy nieczynne


Architektura, budynki, budowle, obiekty - te pojęcia, nawet niewypowiedziane, towarzyszą człowiekowi od samego początku bytowania. Obiekty różnie udokumentowane: jako wytwory cywilizacji będące fragmentami krajobrazów dzikiej przyrody z ukrytymi dowodami ludzkiej działalności, jako składnik krajobrazów sielskich, miejskich oraz współczesnych z hipertechniką obiektów o złożonej funkcji i skomplikowanym odbiorze, gdzie użycie obecnych materiałów i technologii daje bogate wrażenia, realizuje złożoną funkcję obiektów, jest źródłem wtórnych inspiracji, dalekich skojarzeń i refleksji.

Czym jest architektura? Filozoficzną „deliberacją" na tematy utylitarne? Zaspokajaniem potrzeb społeczno - cywilizacyjnych? „Nadbudową nad materialną bazą". Duchowym kręgosłupem materialnej substancji? A może zbytkiem promowanym przez zbędnych narcyzów? „Bo i tak bez nich to by powstało !" A może każdy jest po trosze architektem odczuwając instynktownie ducha własnej epoki?

Według Le Corbusiera („Vers une architecture") : „sześcian, stożek, kula, walec, czy ostrosłup, to wielkie formy podstawowe, które ujawniają się w świetle; ich obraz jest dla nas jasny i łatwy do zrozumienia, jednoznaczny. Dlatego są to piękne, najpiękniejsze kształty”. Architektura to jest gra brył w świetle - odcina się od jakiejkolwiek mistyki kierując uwagę na rzecz, a nie na twórcę.

Według Egona Eiermanna („Grosse Architekten") : „Architektura nie ma nic wspólnego ze sztuką, stanowi czysty proces rozumowania”. Architektura powstaje dziś według uwarunkowań ekonomicznych, konstrukcyjnych i funkcjonalnych.

Według Witruwiusza („O architekturze ksiąg dziesięć") : „architektura polega na zachowaniu trzech zasad: trwałości, użyteczności i piękna”. Pięknie ujmował pojęcie architektury Miees Van der Rohe – „iż jest to muzyka i detal architektoniczny”. John Ruskin : „Architektura to jest to, co nieużyteczne”. Należałoby poszukać definicji architektury w stosownej księdze, w borghesowej Bibliotece, ksiąg napisanych i tych wszystkich jeszcze nie stworzonych. Okaże, że nie istnieje jedna, jedynie słuszna definicja architektury. Pojęcie architektury pochodzi od greckiego słowa „architekton", co znaczy „główny budowniczy".

„Architektura jest sztuką kształtowania formy w powiązaniu z konstrukcją, w sposób, który organizuje przestrzeń niezbędną do zaspokajania materialnych i duchowych potrzeb człowieka”. Kształtowanie się tej umiejętności sięga czasów najdawniejszych, gdy człowiek pierwotny zaczął budować sobie schronienia przed zimnem, deszczem i dzikimi zwierzętami. W dziele architektury występują trzy czynniki : funkcja, konstrukcja i forma. Wszystkie trzy muszą z sobą harmonizować, żaden z nich nie może upośledzać pozostałych. Funkcja jest dostosowaniem do celu jakiemu służy budowla. Benedykt Chmielowski w roku 1745, w pierwszym wydaniu dzieła „Nowe Ateny albo akademia wszelkiey scyencyi pełna" zamieszcza hasło: ' Koń jaki jest, każdy widzi '. Nie ma tam hasła architektura, lecz gdyby było, brzmiałoby pewnie: „Architektura jaka jest, każdy widzi”. Każdy widzi jaka jest architektura, ale ocena tego co stanowi wartość „i dlaczego” nastręcza już trudności. Zdarza się niektórym ulegać pokusie stawiania kształtującego przestrzeń na równi z demiurgiem. Taka opinia utrudnia, może wręcz uniemożliwia ocenę wagi i miejsca w społeczeństwie tego zawodu. Współczesność pełna filigranowej techniki (nanotechnika, biotechnologia, napędy Drive by Wire), pełna przekazów ważnych i subtelnych, lokuje i wikła wręcz architekta w skomplikowane zależności pracy zespołowej, gdzie jest on ważnym, twórczym, lecz tylko jednym z mnóstwa trybików toczącej się z chrzęstem machiny cywilizacyjnej.